Restauracja KEJA przy przeprawie w Mikoszewie
Super jedzenie i super obsługa.
Porcje konkretne, można się najeść po kokardę. 😅
Nie występują tutaj te słynne paragony grozy – ceny normalne, bez przegięcia.
Miejsce psiolubne, pieski dostały wodę i leżały plackiem przy naszym stoliku.
Z ciekawostek do picia nie ma coli czy innych gazowanych napoi, tylko domowy kompot.
Mają lokalne piwo, wędzone próżniowo zapakowane rybki i śledzie w słoikach.🤤
Zaznaczam, że pies może wejść do wody – obok płynie Wisła (sami do niej nie wchodziliśmy)
Parking ogromny na miejscu + miejsca dla kamperów.

Byłeś/aś tu? Bądź pierwszy/a i dodaj relację z tego miejsca!